Nowe wyzwanie

Przychodzi taki dzień kiedy stajesz przed lustrem i stwierdzasz, że czeka Cię dużo pracy i dużo zmian. Razem z tym pojawia się ekscytacja, strach, bo przecież nie wiadomo czy sobie poradzę, z drugiej strony myślisz, że przecież to już kiedyś zrobiłam i to wcale nie była najtrudniejsza część procesu. Ale o tym przy okazji.
Teraz mamy rok 2017 jestem w zupełnie innym miejscu, zdiagnozowana niedoczynność tarczycy, a co za tym idzie zupełnie inny metabolizm. Około 7 miesięcy temu mój organizm odrzucił zupełnie mięso. Ale jeśli komuś się wydaje, że wegetarianie nie tyją to jest w dużym błędzie. 😉
Tak więc tu w tym miejscu zaczyna się moja przygoda, byle do wiosny, kiedy to zaśpiewam “wiosna ach to ty”. Zapraszam do śledzenia mojej przygody, a może i Ty się do niej dołączysz?

Categories: Uncategorised